Image

Wszystko zaczęło się dawno temu. W szarej, komunistycznej rzeczywistości kilku gości wpadło na pomysł, że pojedzie do Nepalu. Jednym z nich był mój Ojciec. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby w Polsce właśnie nie skończył się Stan Wojenny, podstawowe produkty nie były na kartki, a bilet w Himalaje nie kosztował 100$ czyli równowartość małego fiata.

Podróż i opowieści, które miały miejsce po powrocie, takie codzienne np. przy wieczornej kolacji, przez wiele lat młodości były zawsze ze mną. Pewnie nie bez powodu, przy pierwszej możliwej okazji znalazłem się w samolocie do Delhi żeby dalej, drogą lądową, dojechać w Himalaje…

Himalaje są i zawsze będą magiczne. Kiedy wyjeżdżam to już tęsknię. Nepal to nie tylko góry to też ludzie i ich historie. Z niektórymi znam się już od ponad 10 lat!

Wszystko jednak zaczyna się dziać dopiero gdy zaczynamy działać. Bez działania, codziennej pracy, na nic nasze plany. Głęboko wierzę, że rzeczy niemożliwe stają się możliwe siłą naszego codziennego wysiłku.

Moja głowa jest od zawsze pełna pomysłów. Każdy pomysł to osobny plan. Podróż bez celu czy bez motywu to podróż do nikąd. Każdej z moich wypraw towarzyszy jakiś cel. Plan A, obowiązkowy plan B, na wypadek gdyby zaskoczył nas jakiś „kwas” a potem jest już tylko napinka, napinka, napinka - wyzwania, niewiadoma, niewygody i codzienny trud. Wszystko co najpiękniejsze! Życiowa przygoda!

W poszukiwaniu przestrzeni i ciszy ciągle wracam w Kaukaz. Niezwykłe miejsce rzut kamieniem z Polski. Ostatnio odkrywam Iran. Kraj niedostępny, niezwykle gościnny, pustynny, dziki i przepiękny.

Wszystkich, który planują podróż życia, mają pytania bądź szukają inspiracji do swoich podróżniczych planów zapraszam do lektury strony i osobistego kontaktu.

Do zobaczenia w drodze!  
Image